menu-iconlogo
huatong
huatong
লিরিক্স
রেকর্ডিং
Prawdziwe relacje, nie insta kolacje

Węszą koneksje i sztuczne owacje

Chciałeś mieć rację, no to masz mnie

Nie zawsze prawdziwy, bo taki ten świat jest

Mnie nie zadziwi, bo dziwy widziałem

Lepiły się gadki, jak oczy nad ranem

Pewny dla pewnych, inny dla innych

Bo z innych pewnik, jak kupon na Betclick

Skamieniałem jakbym zobaczył meduzę, chociaż

To mi po głowie chodzą węże jak się duszę, zobacz

Jak, jak się duszę zobacz, czu, czujesz oddech na szyi

Jak, jak to dusi zobacz jaki los tam naszyli

Nie patrzę na wczoraj, bo dzisiaj by mnie nie było

Nie patrzę jak wczoraj, bo tańczyłem z dopaminą

Nie patrzę na wczoraj, bo dzisiaj by mnie nie było

Nie patrzę jak wczoraj, bo tańczyłem z dopaminą

Nie patrzę na wczoraj, bo dzisiaj by mnie nie było

Nie patrzę jak wczoraj, bo tańczyłem z dopaminą

Nie patrzę na wczoraj, bo dzisiaj by mnie nie było

Nie patrzę jak wczoraj, bo tańczyłem z dopaminą

Jutro jest termin, a ja nie mam kaski

Nie tylko na dresach paski

Wóda, alkohol czyni cuda

Powinieneś iść do domu Kuba

Tańczę z dopaminą, wóda, łycha, wino

Niezły ze mnie aktor, niezłe będzie kino

Mówią Twój czas minął, Twojego nie było

Sobie lecę w dół, jakbym był Piotrkiem Żyłą

Uliczne balladki, jak nie będę pierwszy, to chcę być ostatni

Latam jak samoloty, spadam jak ufo i tonę jak statki

Nie patrzę na wczoraj, kurwo (kurwo), bo zacząłem pić

Więc to co będzie jutro (jutro) pierdolę, jak dziś

Nie patrzę na wczoraj, bo dzisiaj by mnie nie było

Nie patrzę jak wczoraj, bo tańczyłem z dopaminą

Nie patrzę na wczoraj, bo dzisiaj by mnie nie było

Nie patrzę jak wczoraj, bo tańczyłem z dopaminą

Nie patrzę na wczoraj, bo dzisiaj by mnie nie było

Nie patrzę jak wczoraj, bo tańczyłem z dopaminą

Nie patrzę na wczoraj, bo dzisiaj by mnie nie było

Nie patrzę jak wczoraj, bo tańczyłem z dopaminą

Wrzecion/Zetha থেকে আরও

সব দেখুনlogo