menu-iconlogo
huatong
huatong
kacper-htareto-demony-szepcz-cover-image

Demony Szepczą

Kacper HTA/Retohuatong
siewersmarhuatong
Liedtext
Aufnahmen
Powiedz co zrobić jak internet huczy, a dla wielu ludzi to tylko jest gra?

Muszę ładować tę siłę jak Uzi i jakoś obrucić, to nawet i sam, nawet i sam wiesz

Nie będzie łatwiej, ale prawdziwie jak słowa, co przelewam co dzień na papier

Wszystko za papier, gotowi za niego udusić, po szyję mam afer i niepewnych ludzi

Kupują znajomych jak chain'y i ciuchy. Gdzie podział się dawny respekt?

I ziomy, którym dałem serce? Zniknęli jak duchy bez śladu

Żeby rozpłynąć się tak jak powietrze, teraz mam czystą przestrzeń

Mówią o strzałach w powietrze, ale nie wiecie nic o kuluarach

Nie jеstem chorągwią na wietrze, bywam w różnych stanach, lеcz nie dam się złamać

Wybucham jak granat, choć nie dla mnie Xanax

Jestem jak łowca swoich marzeń i się nie zgrywam, że jestem ofiara

Gwardia jest stara czy to nowy sort? Opada kotara, bo to już nie blok

Tym, co skreślali, opada kopara, gdy wjeżdżam jak taran i daję wam moc

Znów nadchodzi noc, ej, weź foliowy koc, ej

Więc nie mów, że nie masz już siły iść dalej, będzie dużo mocniej

Robię ten papier, bo (bo)

Daje mi spokój w dzień (w dzień)

Ale nie daje w noc (w noc)

Gdy demony szepczą, demony szepczą

Znów jestem w drodze gdzieś (gdzieś)

Jadę, nieważne skąd (skąd)

Kiedy się kończy dzień (dzień)

To demony szepczą, demony szepczą

Będą ci wmawiać, że się nie nadajesz, ale do chuja, weź powiedz mi, kim oni są?

Nie oceniam ludzi przez kieszeń, ani czy noszą H&M, czy Louis Vuitton

Odkąd uczyłem się pływać pośród rekinów to zawsze płynąłem pod prąd

Nie słuchałem nigdy arbitrów, chociaż na dzieciaków internet działa jak sąd

Nie wypominaj pochodzenia mi, zamykali drzwi, wchodziłem przez okno

Tak cię to boli, że chował mnie street? Gdybym miał wybór, to bym tam nie moknął

Dawno już mam to za sobą (za sobą), choć grzechy się ciągną jak ogon (jak ogon)

Polecam, by nie iść tą drogą, blizny zostają, choć rany się goją

Uczę się doceniać, nie zmienię DNA, bo to, co jest w genach, zapisał już czas

Bez bohatera i nie na aferach próbuję się dobić do jebanych gwiazd

Parę poznałem i wcale mi nie żal, że nie jadamy już razem obiadów

Bardziej doceniam, jak poznaję fanów i mówią mi, że jestem jednym z normalnych chłopaków

Robię ten papier, bo (bo)

Daje mi spokój w dzień (w dzień)

Ale nie daje w noc (w noc)

Gdy demony szepczą, demony szepczą

Znów jestem w drodze gdzieś (gdzieś)

Jadę, nieważne skąd (skąd)

Kiedy się kończy dzień (dzień)

To demony szepczą, demony szepczą

Robię ten papier, bo (bo)

Daje mi spokój w dzień (w dzień)

Ale nie daje w noc (w noc)

Gdy demony szepczą, demony szepczą

Znów jestem w drodze gdzieś (gdzieś)

Jadę, nieważne skąd (skąd)

Kiedy się kończy dzień (dzień)

To demony szepczą, demony szepczą

Mehr von Kacper HTA/Reto

Alle sehenlogo