menu-iconlogo
huatong
huatong
Liedtext
Aufnahmen
Synu, wytęż słuch to kilka szczerych słów

Tutaj zwykła codzienność to nie fabryka snów

Znów pod koniec miesiąca brakuje kilku stów

To powtarza się tak często jak pełnia i nów

Nigdy nie lubiłem psów, kościoła i rządu

Długi ciągną się za ludźmi jak pogrzebowy kondukt

To pierwsza linia frontu - wojenny taniec

Świat jest głuchy na twoje łzy i łkanie

Pamiętasz dojrzewanie? Niezapomniany klimat

Pierwsze balety, amfetamina i tanie wina

Blauki spędzone w kinach były całym naszym światem

Pierwsza miłość i pierwszy foch przyjęty na klatę

Za te wszystkie chwile z tamtych lat

Za problemy, których nigdy nie jest brak

Zdrowie brat tego nigdy za dużo

A zdobyte wtedy nauki do dzisiaj nam służą

Heaven and Hell Hell Hell rap legend

Life is what you make it

Heaven and Hell rap legend

My soul is my diary my diary is my soul

Be the same to the day that I'm late

Trust me son

Na pewno znasz takie noce, ten destrukcyjny moment

W którym każda myśl waży grubo ponad tonę

I czy tego chcesz czy nie jesteśmy tacy sami ziomek

Nasze serca pompują krew, a łzy są słone

Wiem, że czasem sam tonę w morzu złych myśli

I jedyne co z tego mam to psychiczne blizny

Wokół nas wyścig szczurów, rajd za bejmem

I niektórzy go skończą jak Carradine z Cobain'em

Zwykły szary dzień ludzie kolorują wódką

Grosze brutto, rzeczywistość mamy smutną

Rób to co robisz brat, świat jest dziki

Nie pozwól żeby ktokolwiek mówił, że jesteś nikim

Licz tylko na siebie jeśli umiesz liczyć

Bo mimo upływu lat nadal żyjemy w dziczy

Zawsze jest chwila ciszy przed uderzeniem burzy

Świat należy do odważnych nikt nie pamięta tchórzy

Niektórzy są głupi chcą się zabić

Sam zrozumiałem jak bardzo człowiek może być słaby

Wszystkie wady tego świata tworzą moją poezję

Więc wylałem frustrację nagrywając bezdech

To bezsens chłopaku, mimo całego syfu

Nie rób sobie krzywdy przez rzeczy na które nie masz wpływu

Bo depresja jak tyfus - niszczy społeczeństwo

I niektórzy poddają się tej dziwce zbyt często

Heaven and Hell Hell Hell rap legend

Life is what you make it

Heaven and Hell rap legend

My soul is my diary my diary is my soul

Be the same to the day that I'm late

Trust me son

Nie chcę pierdolić bzdur, jak masz żyć i co robić

Niektórzy z nas już za życia kopią sobie groby

Mijają doby, nie jesteś już taki młody

Beztroska zamieniła się w walkę o dobrobyt

Odwieczne schody świat kłamstw i pleśni

Wypij za tych co nie mogą i tych co odeszli

Teoria orła i reszki, kwestia farta

Życiowy sarkazm, diabeł zna się na żartach

Nic nie warta jest duma ludzi bez honoru

Dwulicowość to jedna z najpopularniejszych chorób

Gra pozorów, fałszywy uśmiech judy

Kaprawe oczka, pasożyt pełen obłudy

Czas wyczyścić brudy, niewielu to potrafi

Choć każdemu z nas trupy wysypują się z szafy

Nie chcę prawić morałów, bo sam nie jestem święty

W górę szkło wypijmy za błędy

Heaven and Hell Hell Hell rap legend

Life is what you make it

Heaven and Hell rap legend

My soul is my diary my diary is my soul

Be the same to the day that I'm late

Trust me son

Mehr von Słoń/Mikser/Dj Show

Alle sehenlogo