Oni chcieli być tu z nami
Zobaczyć co znaczy trap
Bujam wciąż ponad chmurami
Pale lonty, mosty, blant
Jestem dzisiaj nietykalny
Żaden rodzaj mnie nie tyka
Znów za chmurą znikam
Wiesz, że to co mam w kubku
Robi mi dzień
To co mam w blancie
Robi mi dzień
Jem klona na fazce
Robi mi dzień
Ona siada na japie
I robi mi sen
To co mam w kubku
Robi mi dzień
To co mam w blancie
Robi mi dzień
Jem klona na fazce
Robi mi dzień
Ona siada na japie
I robi mi sen
Jestem po działce, na działce
I ze mną jest parę głów
Jestem normalny, jak każdy mam
Fetysz stóp
Ja naturalny, znowu robisz fake move
To czym się karmi moje grono wiesz już
Nie widzę przeszkód gdy jestem z nimi
5 buchów oplata łeb jak Nagini
Przechuj na bitach nie tylko na lini
Przerób tą sukę jest tylko dla chwili
Okay, okay
We are the best
We are okay
Złe suki to nie my
Sięgam pistolet, strzelamy
- To nie my
Nie widziałeś nic
To nie my
Nie słyszałeś nic
To nie my
Nie poczułeś nic
To nie my
Me and my gang
Kurwo let's get it
Braci się nie traci kiedy wybrałeś ich sam
Braci się nie traci kiedy palisz razem gram
Cham - zakaz dla nich kiedy lot mam
Rok, dwa
Rok, dwa
Może się dogram, dobra
Ziom cię trafi - pijesz do dna, w ponga
Procent w ciele, boli organ, co dnia
Łeb mi pęka jak bomba
Łeb mi pęka jak bomba
Nawijali makaron na uszy mi
Teraz każdy z nich musi zapłacić cenę
Pierdolić to potrafi każdy z nich
A tylko niewiele zna sukcesu brzemię
Jak udajesz śmiecia to chociaż postaraj się
Bo nie wychodzi ci nawet udawanie
Podjadę w czerwonym BMW
By zobaczyć jak boli ich to co mam
Nawijam grubo
Nawijam dużo
Nawijam makaron na uszy sukom
Jak ona się pyta skąd się tutaj wziąłem
Niech lepiej nie pyta skąd jest tu mój ziomek
Mam duży pakunek a w nim litry wódki
Ich Troje to przy nas jak jebane chłostki
Za nami jest plemię, a nie kurwa noobki
Wyjebie was teraz, nie tracąc tej zwrotki
Coraz więcej typów zaczyna patrzeć na ręce
Chciałem wiele razy, chciałem odejść - nie odszedłem
Zajebany non-stop, jakby mnie szukało szczęście
Wpierdalam się na bit
A w kiermanie lemon haze
Mam na sobie tusz
Wielu typów stoi za mną
Trupy, które nie umarły
Nadal stoją z gardą
Pojebane fazy mam na głowie, mam na sobie blanta
Mocno rozpierdolę z grupą zabłąkanych dusz
Wyjebane na telefon, może sobie dzwonić
Ja wpierdalam z ziomalami nachos guacamole
Pizdy dupa boli
Chciałbym kilo zioła, żeby jarać już do woli
Chciałbym tylko przelewać do woli
Double cup, Jagermeister sippin'
Robię trap, lubię duże cyfry
Duży guap, tego nie przemilczysz
Dużo kminisz, a za mało myślisz
(yeah)
Oni chcieli być tu z nami
Zobaczyć co znaczy trap
Bujam wciąż ponad chmurami
Pale lonty, mosty, blant
Jestem dzisiaj nietykalny
Żaden rodzaj mnie nie tyka
Znów za chmurą znikam