Okay merci Yuan pour la prod
Ça va être chaud, sale
Kuzan, let's go
Ça fait
On rap différemment
C'est deux styles qui se percutent qui te font l'effet d'un uppercut
Toutes nos proses résonne dans vos têtes
Pendant qu'on raisonne les prochaines réflexions
Poussées au paroxysme
On vous atomise, c'est comme ça qu'on opère, ah
C'est une fusion d'éléments, rimes et flows sont élégants
Quand on fera bouger des cous
On parlera de phénomènes étranges, yea
On s'élèvera aussi haut que le domaine des anges
Avant qu'on le sache on sera des hommes légendaires
Ah, des cools rimes on en a des masses, des panoplies
T'écoutes qui hormis ces rappeurs de pacotille (personne, ah!)
On me dit de me taire, je suis décent-in
Pour que je puisse m'exprimer librement
Qui faut-il que je descende hein?
J'ai l'impression de pas parler la même langue
Donc je fais des gestes en vain
Quand je kick il fait trop chaud
Mettez tous vos vestes en lin
A ja żyję pełną parą, jakbym codzień miał Sylwestra
Gdy rapuję, dla mnie fiesta
Walczę z ziomem, który w
Mojej głowie podpowiada mi
Zebym rapować przestał
Ale jak nawinąć fenomenalnego wersa?
Ale jak wyjebać tam, gdzie nie ma przejścia?
Chyba będę musiał zrobić sobie
Miejsce gdzieś na planie
Planie ewakuacyjnym, jakby rozjebało banie
Piszę to w samolocie, lepsza wena, kiedy latam
Już odłożona krata, nie przepijemy świata
Miejsca, w które może zabrać cię tylko Itaka
Miejsca, w których ludzie boją się o życie
I jebany blackout
Mamy pokój na górze
Ja jestem znowu w chmurze
Rano wdepnąłem w kałużę
Nie boję się brzydkich słów
Bo żyję tak, jak lubię, młody Rijo, ła
Bujam w obłokach, mimo że nawijam czysty
Nie potrzebuję rad, potrzebuję scenarzysty
Czasem czuję się, jakbym grał w filmie życia
Nie boję się odkrycia, boję nieobycia się
Ze sceną
Mimo tego, że wszyscy o mnie wiedzą
Mimo tego, że wszyscy chcą innego czegoś
Mówiąc o mnie
Salutations de la Pologne
Bujam w obłokach, mimo że nawijam czysty
Nie potrzebuję rad, potrzebuję scenarzysty
Czasem czuję się, jakbym grał w filmie życia
A nie boję się odkrycia, boję nieobycia się
Ze sceną
Mimo tego, że wszyscy o mnie wiedzą
Mimo tego, że wszyscy chcą innego czegoś
Mówiąc o mnie
Salutations de la Pologne
Lecę flow, bit buja nas, jakby dziś nie było jutra
Miałem parę pomysłów, poszedłem do studia
Wylałem, co miałem, a teraz leżę sobie pół dnia
Nie rób ze mnie durnia, ziom
Dotykam gwiazd
Odpływam gdzieś w te miejsca
Gdzie widzę siebie i nie szukam podobieństwa
Tonę w myślach i spojrzeniach
Gdzie wolniej płynie czas
Dla mnie życie to hip-hop
Gdy bujam głową, wtedy czuję, że wyszło
I tak od nowa, tak od nowa, tak od nowa
Dotykam gwiazd
Odpływam gdzieś w te miejsca
Gdzie widzę siebie i nie szukam podobieństwa
Tonę w myślach i spojrzeniach
Gdzie wolniej płynie czas
Dla mnie życie to hip-hop
Gdy bujam głową, wtedy czuję, że wyszło
I tak od nowa, tak od nowa, tak od nowa
Tellement auch ça tape la prod à froid
Tellement de flow, à voir ma tronche on croirait pas
Mais guette les noms ça pop bientôt c'est pas la mer à boire
J'mets tout ce que j'ai dans c'que je fais
Parce que sinon ça sert à quoi?
Ça sert à rien frérot
Ça sert à rien du tout
Ça c'est les choses en face okay
Dans la vie faut bosser
J'ai 24 piges et j'viens tout juste de le comprendre
Y'a rien sans rien