menu-iconlogo
huatong
huatong
pezet-myli-cover-image

Myśli

Pezethuatong
alexaus9huatong
Lời Bài Hát
Bản Ghi
Nigdy nie modlę się, nie klęczę, nie klepię testamentu

Czasem chcę porozmawiać, ale bez oddźwięku

Czasem wylewam myśli z siebie tak jak dziś na kartkę

Szkoda, nie widzę znaków, kiedy w niebo patrzę

Nie wierzę w Kościół i powątpiewam w Ciebie często

Jednak mimo wszystko kocham Cię za przeszłość

Może życie bez przeszkód byłoby zupełnie nudne

Chciałbym ułożyć wszystko sam jednak nie umiem

Nie rozumiem czemu mogę mieć tylko nadzieję

Chcę godnie żyć, dobrze żyć, to aż tak wiele

Chcę zdrowia, szczęścia, hajsu, miłości, rodziny

I przyjemności, a w przyjemności grzeszymy, tak?

To bez sensu, bo wiem, że jestem dobry

I wiem, że w mej rodzinie powinien być dziś dobrobyt

Zasługują na to, na coś więcej, niż mają

Na to, żeby wiedzieć, że marzenia się spełniają

Ref. x2

Mam jedną sprawę całkiem osobistą

Czasem już nie potrafię żyć z tą myślą

To, czego pragnę od lat to dla mnie wszystko

Boże, myślę że mogę nazwać to modlitwą

Słowa proste jak drut, piję, kładę flotę na stół

Nie będę Cię przepraszał, pewnie zrobię to znów

Nie powiem Ci, że teraz modlę się tu

Prawda nie może być nieszczera wątpię już

Wiesz to, jeśli jesteś, wiesz to, a zresztą

Nie chodzi mi już o jestestwo, bo wiesz co?

Wystarczy że doczesność wkurwia mnie tak

Plus to że nowicjusze nadal robią gówno nie rap

Wiesz, czas by każdy z nas swoje szczęście podniósł

Po to, by znowu zająć miejsce na podium

Po to, by znowu zagrać pierwsze skrzypce

Nie po to, by odbierać listy z puszki w skrzynce

Nie po to, żeby mieć problemy z czynszem, z flotą

I znowu myśleć, szukać szczęścia nocą

Boże, ludzie starzeją się marzenia nikną

Ja chcę tylko swoim bliskim zapewnić wszystko

Ref .x2.

Mam jedną sprawę całkiem osobistą

Czasem już nie potrafię żyć z tą myślą

To czego pragnę od lat to dla mnie wszystko

Boże myślę że mogę nazwać to modlitwą

Nhiều Hơn Từ Pezet

Xem tất cảlogo