menu-iconlogo
huatong
huatong
chadajarecki-szukam-wyjcia-feat-jarecki-cover-image

Szukam wyjścia (feat. Jarecki)

Chada/Jareckihuatong
pressman1914huatong
เนื้อเพลง
บันทึก
Teraz tak

Stoję na spalonej planszy, dziś nie ma Ciebie tutaj

Idę przez to syzyfowe życie w rozwiązanych butach

Czuje, że opadam z sił

Możesz się za mnie modlić

Serce otulone w ciernie pośród wersów żałobnych

W tej nierównej walce, hmm, znów wygrały słabości

A ja pytam, "Gdzie te happy end'y z filmów o miłości?"

Nie chcę kumpli od kieliszka, choć pragnę zapomnienia

Chcę osuszyć słone łzy, chcą Twego pocieszenia

Ten świat nie miał się zawalić a jednak wziął pierdolnął

Nie ma co owijać, wiesz?

Nie mów, że tak nie wolno

Znowu byłaś w moim śnie, radosna uśmiechnięta

Z nami Michael Jackson w tle, taką chce Cie pamiętać

Te emocje, nie oddadzą ich słowa

Ten aromat tamtych chwil, chciałbym poczuć od nowa

Teraz czuje cierpki smak, iść tylko i się upić

Szkoda tylko, że tego cierpienia nikt nie chce odkupić

Ze słabościami wciąż zmagam się

I truje myślami i szukam wyjścia

Chce godnie żyć, odnaleźć sens

Boże, daj mi choć trochę szczęścia

Ze słabościami wciąż zmagam się

I truje myślami i szukam wyjścia

Chce godnie żyć, odnaleźć sens

Boże, daj mi choć trochę szczęścia

Znowu wskrzeszam te wspomnienia

To coś jak ból nałogu

Nie chce marzyć ani śnić, nie mów, że bez powodu

Gdyby nie postanowienia to pewnie już bym pił

Znowu pluje sobie w brodę, czuje opadam z sił

Desperackie myśli, brakuje Cie w ramionach

Stoję tylko krok od progu, by wziąć i je wykonać

Czemu Ci to wykrzyczałem?

Doprawdy nie rozumiem

Jestem jak dziecko we mgle zgubione w zdarzeń tłumie

Iskra nadziei się tli choć nie dostrzegam słońca

Prawdziwa miłość nie, nie umiera do końca

Znosiliśmy się do czasu

Dostałem słoną lekcje

Chce przeprosić za te słowa wypowiedziane w afekcie

To nie były zwykłe dni, chore okoliczności

A ja łudzę się, że to tylko taki sprawdzian miłości

I szczerze żałuje, że tak wyszło między nami

Kiedy myślę o tym zawsze oczy zachodzą mi łzami

Ze słabościami wciąż zmagam się

I truje myślami i szukam wyjścia

Chce godnie żyć, odnaleźć sens

Boże, daj mi choć trochę szczęścia

Ze słabościami wciąż zmagam się

I truje myślami i szukam wyjścia

Chce godnie żyć, odnaleźć sens

Boże, daj mi choć trochę szczęścia

Znów odpalam LAX, zanurzam we wspomnieniach

A z uczuciem to jest tak, ono jest albo go nie ma

Krople deszczu pośród łez, sterta pożółkłych liści

Zastanawiam się tu dziś jak wszystko można przyćmić

Teraz pragnę Twoich ust, chcę złapać Cię za dłoń

Jadę z ziomkiem i przyglądam na niegdyś znajomy dom

Kumpel mówi, "Niech się wyśpi, to może przejdzie gniew"

A ja myślę, że to na nic, "Bratku jak pech to pech"

Tamten dzień to jakiś dramat,nie miałem tego w planach

Wiesz, ta cała miłość jakby była przereklamowana

Plany były owszem tak ale ich ogień wygasł

A ja tęsknie, ale i tak boje się z Tobą widywać

Pragnę, żebyś to wiedziała w tle słyszę hobbitów

Ciągle jakoś nie potrafię otrząsnąć się z tego syfu

W sumie mecze się, mam dość!

Lecz czuje, że to kara za te puste obietnice i setki daremnych starań

Ze słabościami wciąż zmagam się

I truje myślami i szukam wyjścia

Chce godnie żyć, odnaleźć sens

Boże daj mi choć trochę szczęścia

Ze słabościami wciąż zmagam się

I truje myślami i szukam wyjścia

Chce godnie żyć, odnaleźć sens

Boże daj mi choć trochę szczęścia

Ooo-ooo-ooo

เพิ่มเติมจาก Chada/Jarecki

ดูทั้งหมดlogo